środa, 2 kwietnia 2014

Rozdział 3: Drama

Jeśli czytasz nie zaszkodzi Ci skomentować, to dla Ciebie sekunda, a dla nie duża motywacja do dalszej twórczości :)
Wstałam dość wcześnie rano, więc miałam wystarczająco czasu by przygotować się do szkoły. Po szybkim prysznicu założyłam na siebie szarą bluzę, ciemne jeansy i czarne Converse. Upięłam włosy w luźnego koka i z torbą przewieszoną na ramieniu zeszłam do kuchni. Nie mam pojęcia która jest godzina, ale to dla mnie szok, że rodzice wciąż tu są. Krzątali się po kuchni w poszukiwaniu składników do swoich śniadań. Byli tak zabiegani, że nawet nie zauważyli, że stoję oparta o framugę drzwi.
-Ekhem..-odchrząknęłam, a dwie pary oczu w ułamku sekundy skierowały się na mnie.
-Co tu robisz tak wcześnie? Jest 6 rano-odezwała się do mnie mama i szeroko uśmiechnęła. Tata stał zszokowany nie wiadomo to czemu. Mama chwyciła swoje kanapki i usiadła do stołu, a ja wraz z nią. Ojciec wciąż przyglądał mi się z zaciekawieniem więc postanowiłam zapytać o co mu chodzi.
-Um..tato? Czemu tak patrzysz?-to pytanie było dziwniejsze niż myślałam.
-Nie widziałem Cię tak dawno, że już nawet zapomniałem jak wyglądasz. Muszę się trochę nacieszyć moją córeczką-uśmiechnął się, podszedł bliżej i mocno mnie przytulił. To prawda, nie widywałam się z nim za często. Ciągle pracował, zresztą mama też, ale on jakoś specjalnie nigdy nie bywał w domu. Mame od czasu do czasu udało mi się złapać, a z nim ostatni raz widziałam się w święta wielkanocne, a jest do cholery środek maja! Nigdy nie mieli dla mnie wystarczająco czasu, ale zdążyłam się z tym pogodzić.
-Powodzenia w szkole i do następnego-pożegnał się ze mną i jak gdyby nigdy nic wyszedł..mama od razu za nim. Znowu zostałam sama, ale..jest jeszcze Luke! Szkoda by było gdybym go obudziła, ale przecież spóźni się do pracy.
Weszłam po cichu do jego pokoju, panowały tu straszne ciemności. Na szczęście znałam ten pokój jak własny i wiedziałam, w którą stronę iść żeby na coś nie wpaść. Odsłoniłam delikatnie żaluzje i zobaczyłam mojego brata. Spał tak słodko, że nie miałam serca go budzić, ale trudno się mówi. Wskoczyłam na Luke'a i zaczęłam go łaskotać. Od razu się obudził, zrzucił mnie z siebie na drugą połowę łóżka i zaczął dźgać w boki. Teraz to ja byłam jego ofiarą.
Kiedy skończyliśmy te całe dziecinne zabawy oboje zeszliśmy do kuchni, w której już wcześniej zagościłam.
-Co chcesz zjeść?-zapytał Luke zaglądając do lodówki
-Może naleśniki?-odpowiedziałam mu pytaniem na pytanie. Luke pokiwał głową i zabrał się za przygotowanie śniadania.
**
Powolnym krokiem skierowałam się pod sale od Angielskiego. Jessie już tam na mnie czekał więc przyspieszyłam trochę kroku. Rozmawiałam z Jessie'm przez chwile o kompletnie bzdurnych rzeczach do momentu kiedy nauczycielka nam nie przerwała zapraszając nas do klasy. Zajęliśmy swoje miejsce na końcu sali i rozpakowaliśmy nasze rzeczy.
-Proszę Państwa kolejne kilka lekcji będzie połączone z inną klasą..-zaczęła mówić co od razu wywołało u mnie złe emocje. Jak to będzie klasa Dominica i wyjde przy nim na idiotke? Albo co gorsza..jeśli to będzie klasa Niall'a? Co wtedy? Mam przez kilka tygodni chodzić z nim na jedne zajęcia? Co prawda angielski będziemy mieć razem raz w tygodniu, ale sam fakt mnie dobija..
W tym momencie drzwi się otworzyły, a do środka zaczęli wchodzić ludzie i zajmować miejsca. Myślałam już, że to wszyscy i nie będzie tak źle, kiedy nagle wparował Niall i jego koledzy. Nie byli to ci co zawsze na korytarzu. Było ich 4 i każdy z nich przystojny. Nie zauważyłam ich wcześniej w naszej szkole.
-Będziecie mieć razem zajęcia przez 4 tygodnie. Do zrobienia będą projekty. Polegać będą one na opisaniu jakiegoś Amerykańskiego miasta-super w tym jestem świetna, przecież tam mieszkałam.
-Osoby są już po przydzielane, miasta również. Lista wywieszona jest na tablicy na korytarzu. Projekty robić będziecie poza lekcyjnie, a w szkole będziemy robić nowe tematy.-Zajebiście. Nie dosyć, że pewnie przydzielą mi jakiegoś frajera to jeszcze dostane najgorsze miasto z możliwych.
Po zakończeniu lekcji wszyscy pobiegli od razu w stronę wywieszonej listy. Kiedy tłum zaczął się rozchodzić w końcu dostałam się do kartki, aby przeczytać z kim jestem. Gdy już znalazłam swoje nazwisko przeczytałam.
Nicole Johnson-Niall Horan -Los Angeles
No to są chyba jakieś żarty? Kurwa. To nie może być prawda! Przecież my się pozabijamy! Chociaż miasto dostałam fajne. Wiem o nim wiele skoro mieszkałam tam kilkanaście lat, ale nie mogę wyobrazić sobie pracy z Niall'em. Nie mam zamiaru w ogóle z nim pracować wole sama zrobić cały projekt i tylko dopisać jego nazwisko.
Pobiegłam z powrotem do sali z nadzieją, że Pani Twise jednak zgodzi się zmienić mi parę.
-Prosze Pani! Byłaby możliwość zmiany pary?
-Niestety nie, już wszystko ustalone i żadnych zmian-jej słowa mnie załatwiły. Czyli jednak jestem na niego skazana. Skierowałam się na stołówke i dosiadłam do Jessie'go.
-Z kim pracujesz?-zapytałam go wpatrując się w śnieżnobiały stół.
-Z Emily, a Ty?-zapytał mnie również. Długo nie odpowiadałam, a on opuścił wzrok. Wydaje mi się, że zrozumiał o co chodzi.
-Współczuje-dodał i już więcej się do siebie nie odezwaliśmy. Siedzieliśmy w ciszy spoglądając na siebie od czasu do czasu.
-Cześć paro-zobaczyłam Niall'a dosiadającego się do mnie i Jessie'go
-To ja nie będę przeszkadzał-powiedział szybko Jessie i odszedł od stołu jak poparzony.
-Jeśli chodzi o projekt, zrobie wszystko sama tylko Cię podpisze-powiedziałam oschle chwytając swoją torbe.
-Przestań. Zrobimy go razem. Kiedy masz czas?-jego pytanie było wręcz..dziwne..dlaczego chciałby robić ze mną projekt? Dlaczego jest taki miły? Mnóstwo pytań gromadziło się teraz w mojej głowie.
-Dzisiaj?-zapytałam niepewnie
-Jasne. U Ciebie, u mnie?
-U mnie-odpowiedziałam szybko i odeszłam w stronę drzwi wyjściowych.
*Niall*
-Stary, ale Ci się trafiło-poklepał mnie po ramieniu Harry.
-Nic nie mów..4 tygodnie pracy z tą idiotką..
-Nie przesadzaj może nie jest taka zła, nie znasz jej..-odezwał się Niall
-Nie jest taka zła? Ty widziałeś jaka ona jest bezczelna?-zapytałem z oburzeniem.
-Nie jesteś lepszy..-mruknął Liam, a ja zgromiłem go wzrokiem.
To będą najgorsze 4 tygodnie mojego życia. Nie dość, że muszę być dla niej miły to jeszcze muszę zdać ten projekt na 6, bo mi będzie robić wyrzuty. Pewnie będzie jeszcze stroić fochy..od razu widać, że bogata. „Bogatemu wszystko wolno” phi..nie nawidze takich dziewczyn. Zadufane w sobie diwy, mają bogatych rodziców i myślą, że są najlepsze na świecie. Nie wiem jak to zniose. Na pewno będzie cholernie wkurwiająca i po prostu wyjde sama se będzie ten porjekt kończyć, księżniczka.
-Mam pomysł ziom!-z zamyślenia wyrwał mnie głos Harry'ego. Taaa...on i jego genialne pomysły..-robimy taki mały zakładzik..jeśli w do końca miesiąca ją przelecisz daje ci stówe!
-To ja dorzucam kolejną!-krzyknął Zayn.
Ten pomysł nie jest taki zły. Przecież to nic trudnego, gorzej jak będzie uparta. Wszyscy się dorzucili więc mogę zarobić niezłe 4 stówy.
-Stoi!-wszyscy przybiliśmy sobie piątke i rozeszliśmy każdy w swoją stronę. Mam dużo do stracenia więc będę musiał się nieźle postarać.

Rozdział pojawił się szybciej niż zakładałam. Mam nadzieje, że wam się podoba.
Zauważyłam, że jest dość sporo głosów w ankiecie, a mało komentarzy.
Zastanawia mnie ilu was w końcu jest no xD
Next jakoś w przyszłym :)
Miłego :)

9 komentarzy:

  1. Boskie! Daj kolejne! Blagam! Masz taki ogromny talent! BOSKOOO!

    OdpowiedzUsuń
  2. wow wow wow.! wreszcie sie kurde dzieje.! no ladnie ladnie. myslalam ze sb nie poradzisz, a tu lepiej ode mnie ci idzie.! czekam na nastepny.! <33
    PS.Moglabys ty tez sie wziac za Diamond bitch

    OdpowiedzUsuń
  3. Super mega extra więcej *,*

    OdpowiedzUsuń
  4. Super :-) Czekam na nextt <3 Masz talent ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne (zresztą jak zwykle) *-*

    ~Zuza

    OdpowiedzUsuń
  6. :D Cudooo *-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Super rozdział i cała ta historia. Wciągające :D Właśnie przeczytałam wszystkie rozdziały i czekam na next'a z wielką niecierpliwością ;) Pozdrawiam i życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Boski proszę o next <3:-)<3;-):-D'

    OdpowiedzUsuń