Jeśli czytasz nie zaszkodzi Ci skomentować, to dla Ciebie sekunda, a dla nie duża motywacja do dalszej twórczości :)
Siedziałam w pokoju przeglądając Tumblr'a i popijając moją ulubioną latte. Za godzine miał przyjść Niall żeby zabrać się za zrobienie projektu, ale szczerze wątpie, że się zjawi. Korzystając z okazji, że zostałam sama w domu postanowiłam założyć luźne dresy i rozciągniętą koszulkę.
Usadowiłam się z moim latte na parapecie i wyglądałam za okno na otaczający mnie świat. Zaczęłam zastanawiać się nad wszystkim co się wydarzyło. Pomyślałam nawet o Jay'u. Bardzo dawno go nie widziałam wciąż się wykręca. Nie wiem czy nasz związek ma jakikolwiek sens, ale nie lubię pierwsza z kimś zrywać. Podejrzewam, że Jay także tego nie zrobi. Sama nie wiem już czy coś jeszcze do niego czuję, a nawet jeśli to czas to zakończyć. W tym właśnie momencie zaczął wibrować mój telefon. Rzuciłam się na łóżko i spojrzałam na wyświetlacz telefonu. To Jay.
-Halo?-powiedziałam przyciszonym głosem.
-Um..cześć to ja, Jay..
-Przecież wiem-zaśmiałam się
-No bo widzisz..musimy pogadać..
-Cały czas rozmawiamy
-Mogę do Ciebie przyjść?
-Um..tak jasne..
Po tych słowach po prostu się rozłączył. Był jakiś zdenerwowany. Nigdy jeszcze się tak nie zachowywał. Jego dom jest 15 minut stąd więc podejrzewam, że niedługo powinien być. Zbiegłam na dół i posprzątałam bałagan panujący w domu. Chwile później usłyszałam dzwonek do drzwi. Podbiegłam do nich i otworzyłam z uśmiechem. Jay jednak miał wyraz twarzy jakby ktoś umarł.
-Może usiądziemy? Chcesz coś do picia?
-Um..nie..słuchaj ja tylko na chwile..
-No dobra..mów.
-Widzisz..-zaczął pocierać ręką o kark.
-No wyduś to z siebie!-krzyknęłam tak zdenerwowana jak nigdy. Nie mogłam dłużej czekać.
-Poznałem kogoś..i..i to koniec..-stałam tam jak wryta. Czy on właśnie powiedział, że ze mną zrywa? Nie sądziłam, że to aż tak zaboli. Kiedy ja tak tam stałam on po prostu wyszedł. Pojedyncze łzy zaczęły spływać po moich policzkach. Wbiegłam z powrotem do pokoju i zaczęłam najzwyczajniej płakać. Łzy przez długi czas nieustępowały, nawet nie wiedziałam ile już tak leże.
Znowu usłyszałam dzwonek do drzwi. Oby to nie był on, bo nie ręczę za siebie. Tak mu przywale, że przez tydzień się nie pozbiera. Zeszłam ślamazarnym krokiem do drzwi. Nie zważając na mój obecny wygląd otworzyłam je. Takiego widoku się nie spodziewałam. Przed moimi drzwiami stał Niall Horan we własnej osobie.
-Cześć..nie w pore?-zapytał.
-Nie..nie. Wejdź.-zdobyłam się na słaby uśmiech.
-Coś się stało?
-Nic takiego, chodź-co za ironia losu. Mój obecnie były chłopak zerwał ze mną jakieś pół godziny temu, a teraz jeszcze przychodzi tu mój wróg. -Masz jakieś materiały?
-W sumie..
-Zaraz czegoś poszukamy-Co za głupie pytanie. Jasne, że nic nie ma!-Chcesz coś do picia?
-Nie, dzięki-Hm..jakiś taki oschły..ale co się dziwić w końcu mnie nie lubi i ze wzajemnością.
-Może po prostu wykorzystamy to co wiem na temat tego miasta i co najwyżej później coś jeszcze poszukamy?
-Jasne tylko..skąd możesz coś o nim wiedzieć?-no Panie Horan dużo jeszcze Pan o mnie nie wie..
-Urodziłam się tam i mieszkałam zanim przeprowadziłam się do Londynu-uśmiechnęłam się
-Naprawdę? Sorry, nie wiedziałem-wyglądał na lekko zakłopotanego. Punkt dla mnie!
-Wiele o mnie nie wiesz-powiedziałam i wyszłam z pokoju. 2:0. Jego mina-bezcenna. Oczywiście mogłam zauważyć, że od razu poszedł za mną, ale chyba nie myślał, że to ja będę triumfować.
Usiadłam na podłodze w salonie i zabrałam się na robienie plakatu.
**
-Na dziś koniec-powiedziałam, a Niall
wyraźnie się ucieszył. Chyba nie zbyt lubił odrabiać
jakiekolwiek prace domowe. -Idę zrobić kawe. Też chcesz?
-Zaczekaj pomogę Ci-zaoferował mi pomoc? Nie, to się nie dzieje. Zaparzyliśmy sobie kawe i wróciliśmy do salonu. Usiadłam po turecku na kanapie z kawą w ręce. Niall usiadł tuż obok mnie i zaczęliśmy konwersacje. Cała rozmowa wydawała się całkiem przyjemna.
-Mogę Cię o coś zapytać?
-Jasne-uśmiechnęłam się szczerze.
-Dlaczego płakałaś kiedy przyszedłem?-Już chciałam mu odpowiedzieć, że to nie jego sprawa, ale nie miałam serca. Był dla mnie taki miły..
-Powiem Ci, ale musisz mi obiecać, że nikomu tego nie wygadasz..
-Okej. Mów.
-Chłopak ze mną zerwał..-głos mi się załamał. W mojej głowie było to o wiele odważniejsze.
-Um..jja..
-Nie szkodzi-uśmiechnęłam się.-Może obejrzymy jakiś film..?-zapytałam niepewna jego reakcji. Nie wiem czego mogę się po nim spodziewać.
-Chętnie, ale pewnie twoi rodzice niedługo wrócą, nie chciałbym przeszkadzać..
-Oni pracują..a mój brat jest u dziewczyny i zostaje tam na noc. Ale skoro chcesz już iść to okej.
-Naprawdę chciałbym zostać, ale sama rozumiesz..-Nie. Nie rozumiem!
-No pewnie..to pa..-powiedziałam mu kiedy opuszczał mój dom. Chyba rzeczywiście jestem nudna skoro wszyscy chłopacy ode mnie uciekają.
*Niall*
Dzień spędzony u Nicole był jednym z
najmilszych. Nie spodziewałem się po niej, że jest tak pozytywną
osobą. Na początku było trochę sztywno, bo oboje się nie
lubiliśmy, ale jakoś udało nam się dogadać. Nawet nie
wiedziałem, że mamy ze sobą tyle wspólnego. Słuchamy tych samych
zespołów, lubimy takie same filmy..teraz trochę głupio, że jej
tak dokuczałem..-Horan, stop! Nie możesz jej lubić, zniszczysz
sobie reputacje! Masz ją zaliczyć i koniec, ale jak kiedy ona jest
taka urocza, piękna i..nie! Trzeba coś z tym zrobić. Przecież nie
mogę się w niej zakochać. Wszedłem do zatłoczonego pomieszczenia zwanym klubem żeby spotkać się z chłopakami. Od razu zobaczyłem ich siedzących przy barze. Podszedłem pewnym siebie krokiem i przybiłem każdemu piątke.
-Jak tam randka z Nicole?-zapytał lokowaty brunet śmiesznie poruszając brwiami.
-W porządku.
-W porządku? Tylko tyle? No opowiedz coś. Jaka jest?-Zayn jest taki irytujący. Wszystko musi wiedzieć.
-Umm..irytująca, wkurzająca i nudna..-przecież nie mogę im powiedzieć prawdy. Pomyślą, że się zakochałem i zostanę sam. To fakt ona jest bardzo fajna, ale nie powiem im tego, wyszedłbym na durnia.
-Tak jak myślałem-zaśmiał się Liam. Mam ochotę mu za to przywalić..chwila. Co? Za to, że się ze mną zgodził? Co się ze mną dzieje.. Nie, nie, nie. Czas z tym skończyć. Weź się w garść Horan!
-Niall!-z zamyślenia wyrwał mnie głos Zayn'a.
-Um..no..no co?
-Ogarnij się chłopie. Po spotkaniu z tą laską jesteś jakiś nieobecny!
-Mam kilka spraw do załatwienia, cześć.-po prostu opuściłem lokal. Jeszcze chwile bym tam z nimi posiedział i bym się wygadał. Postanowiłem pójść z powrotem do Nicole skoro nie mam nic innego do roboty. Pewnie wciąż siedzi sama więc co mi szkodzi. Zadzwoniłem do drzwi, ale już po chwili zrozumiałem, że był to zły pomysł. Chciałem się wycofać, ale było już za późno. Rozbawiona, szczupła blondynka stała tuż przede mną.
-Um..cześć..-zacząłem.
-Cześć. Nie miałeś gdzieś iść?
-Byłem, ale postanowiłem wrócić żebyś nie musiała siedzieć sama..chociaż nie..nie ważne..narka..
-Zaczekaj!-usłyszałem jej krzyk kiedy już odchodziłem-Chodź. Robię właśnie popcorn z Jul.-uśmiechnęła się pogodnie i zaciągnęła do wnętrza domu.
-Jul to jest Niall, Niall Jul-przedstawiła nas sobie. Podaliśmy sobie ręce i chwile wpatrywaliśmy się sobie prosto w oczy. Nie powiem..ładna dziewczyna.
-Właśnie miałyśmy oglądać „P.S Kocham Cię”, ale zaraz poszukam czegoś innego
-Nie fatyguj się. Bardzo lubię ten film-posłałem jej nieśmiały uśmiech. Trochę głupio przyznać, że taki chłopak jak ja lubi romantyczne filmy.
-Żartujesz?-uderzyła mnie w ramie.
-W sumie to mówię totalnie serio..-aż czułem jak mi policzki płoną.
-Przepraszam..-odpowiedziała spuszczając głowę w dół. Chwyciłem jej podbródek i uniosłem do góry.
-Nie szkodzi, przecież nie miałaś pojęcia..-zaczęliśmy się do siebie przybliżać, brakowało tak mało i..
-Ekhem-Jak się okazuje Jul cały czas się nam przyglądała i chyba poczuła się lekko zapomniana. Nicole szybko się ode mnie odsunęła i podeszła do odtwarzacza DvD, aby włożyć płytę.
*Nicole*
Film trochę
mnie znudził nie to co Jul i Niall. Oni to byli na maksa pochłonięci
całą akcją. Oboje płakali i rozmawiali o tych „słodkich”
scenach. Nie spodziewałam się, że Niall potrafi być taki
uczuciowy, ale jak widać pozory mylą. Jul po wszystkim zmyła się do domu i znów zostałam z Niall'em sam na sam po raz drugi w tym dniu. Niestety było sporo sprzątania, bo Jul zostawiła po sobie ten syf.
-Pomogę Ci-zaoferował się Niall. To niebywałe, że jeszcze kilka godzin temu był dla mnie kimś kogo najchętniej zadźgałabym toporem, a teraz jest zupełnie inną osobą. Pomocny, uczuciowy i te oczy..Stop! Uważaj Nicole bo za bardzo się rozmarzysz, a wiesz jak to się kończy-skarciłam się w myślach.
Sprzątanie poszło nam nawet sprawnie
więc po kilku minutach było już po wszystkim.
-To..w takim razie ja już pójdę-ukazał
rząd tych swoich śnieżnobiałych zębów. Zarzucił na siebie
kurtkę i już wychodził, kiedy niespodziewanie się cofnął.
Poczułam jego ciepłe wargi na swoich. To było takie..krótkie. Za krótkie. Nawet się nie obejrzałam kiedy wybiegł z mojego domu. Przez cały czas miałam w głowie ten ułamek sekundy może i było to krótkie, ale za to jakie cudowne.
Cała w skowronkach
pobiegłam do pokoju i rzuciłam się na łóżko. Niby nic nas nie
łączy, ale tyle szczęścia przez zwykły pocałunek? Nie..nie
miałaś się w nim zakochiwać idiotko! Nie wyobrażam sobie
tego..przecież my się tak bardzo różnimy. Skończymy projekt i to
tyle. Nic więcej.
Hej, hej, hej ;p Tak to znowu ja ;c
Jak widzicie jakoś się w czasie wyrobiłam ^^
Chciałabym wam bardzo, bardzo, baaaaaaaaaaaardzo podziękować za ilość wyświetleń i, że jesteście ze mną. Jeśli macie pomysł na połączenie imion Niall i Nicole to podawajcie mi w komach, bo za cholere nie mogę wymyślić ;/
Nie mam pojęcia kiedy pojawi się następny rozdział ponieważ teraz są święta, potem mam testy próbne i majówka z czego ciężko będzie mi znaleźć chwile wolną.
W takim wypadku wesołych świąt życzę i udanej majówki :)
Hej, hej, hej ;p Tak to znowu ja ;c
Jak widzicie jakoś się w czasie wyrobiłam ^^
Chciałabym wam bardzo, bardzo, baaaaaaaaaaaardzo podziękować za ilość wyświetleń i, że jesteście ze mną. Jeśli macie pomysł na połączenie imion Niall i Nicole to podawajcie mi w komach, bo za cholere nie mogę wymyślić ;/
Nie mam pojęcia kiedy pojawi się następny rozdział ponieważ teraz są święta, potem mam testy próbne i majówka z czego ciężko będzie mi znaleźć chwile wolną.
W takim wypadku wesołych świąt życzę i udanej majówki :)

cudowne ;)
OdpowiedzUsuńSuper!! :) xx
OdpowiedzUsuńCięzko połączyć te 2 i mmiona ale uwaga coś mam xd Nicall ;3
OdpowiedzUsuńSuper pisz dalej !!!! :*:*:*
OdpowiedzUsuńSuper!!!
OdpowiedzUsuńboski proszę o next
OdpowiedzUsuńCudo! Genialne opowiadanie :D Aww.. i ten pocałunek :3 Nie wiem czemu, ale jak czytałam ten fragment o oglądaniu filmu to się śmiałam, haha.. nie spodziewałam się, że Niall jest taki uczuciowy (oczywiście w tym opowiadaniu) :P Kocham, czekam na next'a z OGROMNĄ niecierpliwością, pozdrawiam i życzę dużo weny :*
OdpowiedzUsuńMisiek cudo jak zwykle :**
OdpowiedzUsuń~Zuza