niedziela, 1 czerwca 2014

Rozdział 10: Ride or Die

-Widzisz tego chłopaka w czarnej kurtce, który stoi obok auta?-zapytałam szybko, a serce waliło mi jak młotem.
-No tak to przecież Niall Horan!- Stacy wykrzyczała na tyle głośno, że ludzie wokół nas zaprzestali rozmów i odwrócili wzrok w naszą stronę.
-Tak właśnie..muszę z nim porozmawiać..-mruknęłam i odeszłam prawie potykając się o własne nogi. Jednak mój pośpiech nic nie dał ponieważ wyprzedziła mnie czarnowłosa piękność o długich nogach. Może i nie była taka piękna, ale na pewno dużo ładniejsza. Po chwili rozmowy wsiedli razem do samochodu i ruszyli w stronę pasa startowego. Byłam tak zapatrzona w odjeżdżający samochód, że nawet nie zauważyłam kiedy Stacy znalazła się obok mnie. Teraz obie w ciszy obserwowałyśmy samochody zmierzające do startu. Niespodziewanie przed nami zatrzymał się jeden z samochodów, a jego szyba została opuszczona w dół. Za kierownicą siedział przystojny chłopak na oko w naszym wieku.
-Jedziesz mała?-zwrócił się do mnie. Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Tak jakoś mnie zatkało. Z jednej strony się bałam, ale z drugiej wiedziałam, że jak będę tu tak bezczynnie siedzieć to w końcu zwariuje. Kiedy ja rozważałam każde za i przeciw Stacy zdążyła już zareagować.

-Pewnie, że jedzie!-powiedziała uradowana i delikatnie pchnęła mnie w stronę samochodu.
-Wsiadaj. Nie bój się będę ostrożny. -powiedział i zawadiacko się uśmiechnął. Posłusznie zajęłam miejsce bez żadnego słowa.
-Pierwszy raz?-Po chwili chłopak przerwał niezręczną ciszę.
-Tak, właściwie to przyszłam tu tylko po to żeby porozmawiać z jednym chłopakiem.-wyjaśniłam i nagle uświadomiłam sobie, że nawet się nie przedstawiłam.-Nicole.-dodałam.
-Ian, miło mi-odpowiedział i znowu się uśmiechnął ukazując rząd białych zębów. Powoli zaczynało mi się podobać. Poczułam, że mogę mu ufać. Przystojny, miły, słodki..czuję, że mogę mu ufać..idealny materiał na męża..CO?! O czym ja myślę..
-Rozluźnij się trochę. Zaraz startujemy.-wyrwał mnie z zamyślenia Ian. Gdy to powiedział zaczęłam się jeszcze bardziej bać, ale jestem pewna, że Ian jest rozsądny i wyjdziemy z tego cało. Przynajmniej tak mi się wydaję...
Zobaczyłam skąpo ubraną dziewczynę stającą na środku z flagą uniesioną w górę. Teraz albo nigdy-mruknęłam pod nosem.
-Ride or die, remember?-zapytał. A ja zachichotałam. Popularny tekst z "Szybcy i wściekli". Ostatni raz rzuciłam okiem na Ian'a i zwróciłam wzrok na dziewczynę. Przymknęłam oczy i...zaczęło się. Nie było w sumie tak źle nie biorąc pod uwagę jak wgniotło mnie w siedzenie i kiedy wstrzymywałam oddech gdy wchodziliśmy w zakręt. Ian cały czas był bardzo skupiony na drodze, ale znalazł czas żeby się trochę ze mnie pośmiać. Mieliśmy do przejechania 3 kółka dość długiej trasy, ale nie tak krętej jak myślałam, że będzie. To całkiem fajne uczucie, ale coś czuje, że to pierwszy i ostatni raz.
-To kim jest ten pechowiec, z którym chciałaś pogadać?-zaśmiał się.
-Ej!-krzyknęłam zaczepnie.
-Dobra, dobra. Przecież wiesz, że jesteś wspaniała.-odpowiedział, a mnie oblał rumieniec. Na szczęście był tak skupiony na drodze, że nie mógł tego dostrzec.
-To Niall..-powiedziałam.
-Oh..-Posmutniał. Wyczuwam jakieś napięcie.
-Coś się stało?
-Nie skąd. Po prostu z Niall'em..nie zbyt się lubimy, tyle.-stwierdził i wymusił uśmiech co bez problemu można było zauważyć.
-Mogę wiedzieć jak się poznaliście?-zapytał. Nie powiem zdziwiło mnie to. No bo kogo by interesowało jak się ludzie poznali?
-W szkole. Przydzielono nam razem prace na angielski..-niepewnie odpowiedziałam. Poznaliśmy się o wiele wcześniej w trochę mniej ciekawych okolicznościach..
-Widzę, że nie sprzyja Ci rozmowa o tym?
-To trochę krępujące opowiadać komuś historie swojego życia nie znając tej osoby prawie wcale-uniosłam delikatnie kąciki ust.
-Masz racje. To co powiesz na to żebyśmy poznali się bliżej przy jakiejś kawie?
-W porządku.
-W schowku jest mój telefon, zapisz mi swój numer.-powiedział. Wyjęłam ze schowka telefon chłopaka o dziwo nie był to iPhone. Wstukałam numer do telefonu i zapisałam jako "Nicole x." W tym właśnie momencie zauważyłam jak dojeżdżamy do mety i Ian jest na drugim miejscu. Skąd to wiem? Ponieważ stoi tu jeszcze tylko jeden samochód i oklaskuje nas tłum ludzi. Wysiedliśmy z samochodu i od razu do Ian'a podbiegł tłum ludzi, a mnie mocno wyściskała Stacy.
-Drugie miejsce, brawo! Jak było?-zaczęła się drzeć żeby przekrzyczeć wiwatujący tłum.
-Super. Nie sądziłam, że będzie tak fajnie. Ian jest naprawdę miły.-uśmiechnęłam się. W tej chwili właśnie przypomniałam sobie, że wciąż trzymam w ręce jego telefon. Szybko oderwałam się od przyjaciółki i pobiegłam w stronę chłopaka. Przepchałam się przez tłum ludzi, aż doszłam do Ian'a rozmawiającego z jakąś dziewczyną. Szturchnęłam go lekko w ramie, a ten przepraszając dziewczynę odwrócił się w moją stronę.
-Wygraliśmy!-uniósł mnie do góry i obrócił wokół własnej osi.
-Jak to? A tamten samochód?-byłam zdezorientowana. Przecież byli przed nami.
-Zdyskwalifikowani.-wciąż uśmiechał się ze szczęścia. Był taki słodki kiedy to robił.
-Ale..jak? Za co?
-Nie ważne! Wygraliśmy!-przytulił mnie jeszcze raz mocno i opuścił na ziemie. Tłum wciąż przyglądał się naszym poczynaniom lecz w tej chwili nie obchodziło mnie to. Zapatrzyłam się w piękne zielone oczy Ian'a, które były jak morze, w którym chce się zatopić. I stało się..pocałunek. Jego wargi były tak miękkie, idealnie pasowały do moich. Jakbyśmy byli dla siebie stworzeni.
Oderwaliśmy się od siebie, a tłum zaczął nam wiwatować. Nagle zauważyłam zjeżdżającą się resztę samochodów i wysiadającego z jednego z nich Niall'a.
-Przepraszam..nie powinienem..-szepnął Ian wyrywając mnie z zamyślenia.
-Nie szkodzi..to było..było..wow..-jakoś tak język mi się plątał. Nie potrafiłam złożyć normalnego zdania. Ian zaśmiał się i odebrał ode mnie telefon. Nagle usłyszeliśmy syreny policyjne. Tłum zaczął robić zamieszanie. Wszyscy się pałętali i uciekali w inne strony. W tym momencie zgubiłam Ian'a. Co teraz? Myśl Nicole..Nie możesz dać się złapać..Myśl! Syreny były coraz bardziej słyszalne, a ja wciąż nie miałam żadnego pomysłu. To koniec.


Och i Ach. Tak się namęczyłam, ale w końcu jest. Oczywiście sama go nie napisałam. jest stworzony z niewielką pomocą Zuzy. Nie da się wyrazić słowami jak jestem Ci kochana wdzięczna, bo to tylko dzięki Tobie byłam wstanie napisać cały rozdział.-Natchnęłaś mnie <3
Liczę na jakieś szczere opinie, bo coś cienko ostatnio z komentarzami.
No i najlepszego dzieciaczki ;3
f4f 
https://twitter.com/Muziaaa taki mały followspree z okazji dnia dziecka ^^
Miłego dnia :)

8 komentarzy:

  1. O matko! Cudo! Ciekawa jestem jak Nicole ucieknie stamtąd? :3 I ten Ian :3 Czekam na next'a!! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No weź -,-' Jak tak można !? No ja się pytam ?! Ja cię powinnam za przerywanie rozdziału w takim miejscu do Azkabanu wysłać -,-'

    " Powoli zaczynało mi się podobać. Poczułam, że mogę mu ufać. Przystojny, miły, słodki..czuję, że mogę mu ufać..idealny materiał na męża.. " <------- Moje ulubione miejsce <3333

    Twoje wszystkie blogi są cudowne < Kurde no, zazdroszcze Ci talentu :*
    Rozdział super :*

    Weny kochana <333

    Lady Marti, xxx

    PS Opinia 100% szczera XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny :D Pisz szybko następny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudo cudo cudo mogłąś jednak dopisać dalej..... Trzymasz nas w niepewności :P xd

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne to. Naprawde! Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział. <3
    + świetnie piszesz. :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ! Nie mgoe sie doczekac nexta !!! / Emi :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejkuuu!! NEXT <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy będzie następny rozdział? Normalnie doczekać się już nie mogę! <3 / Oliwia. <3 :* POZDRAWIAM. :* :)

    OdpowiedzUsuń